5 grudnia 2010

5,5% to więcej niż 6,8%? Czy banki nas oszukują?

5,5% to więcej niż 6,8%? Czy banki nas oszukują?


Autorem artykułu jest kubapigora




Banki wmawiają nam, że oprocentowanie na ich kontach oszczędzających da nam większe zyski niż wysoko oprocentowane lokaty. Sprawdziliśmy, obliczając planowany dochód z konta oszczędzajacego i okazuje się, że rzeczywiście zarobimy aż... 1zł więcej.

Konta oszczędzające to najnowszy produkt naszych banków. Ma on nam umożliwić dostęp do środków finansowych, jednocześnie pozwalając na wysokie zarobki z odsetek.


Niedawno Polbank reklamował swoje konto oszczędzające, wmawiając nam, że oprocentowanie na ich koncie 5,5% zyska więcej niż lokata oprocentowana na 6,8%. Specjaliści z portalu kredyt PRO sprawdzili bankowe zapewnienia i obliczyli przewidywane zyski z konta oszczędzajacego.


Wpłacając na konto oszczędzające Polbanku 5 tysięcy złotych, po 6 miesiącach zarobimy 139 złotych i 75 groszy. Czy zysk na lokacie oprocentowanej na 6,8% rzeczywiście bedzie niższy?


Tak, okazało się, że lokata zarobi 138 złotych i 48 groszy, czyli nieiwele ponad 1 zł mniej. Jak to możliwe?


To proste, oprocentowanie na koncie oszczędzającym jest kapitalizowane codziennie. Zysk z konta każdego dnia jest dopisywany do podstawowego salda konta. Oznacza to tyle, że codziennie uzyskujemy odsetki od coraz to wyższej kwoty. Oprocentowanie na lokacie bankowej kapitalizowane jest najczęściej raz na miesiąc ( w skrajnych przypadkach, raz na 3 miesiące).


Musimy pamiętać, że konto oszczędzające nie zarobi na naszą pensję. Zarobki z lokat i kont oszczędnościowych są raczej niskie. Pozwalają jednak nadąrzyć za inflacją.


Środki umieszczone na koncie oszczędzającym zarobią dla nas kilka złotych. Pieniądze schowane w szufladzie niestety stracą dokładnie tyle, ile wynosi stopa inflacji.


Musimy zatem bacznie zwracać uwagę na oferty banków. Może się bowiem okazać, że niżej oprocentowane konto, w efekcie da nam większe zyski niż lokata bankowa.


---

odwiedź: www.najtanszy-kredyt-gotowkowy.pl



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

--
lokata | konto oszczędnościowe

4 grudnia 2010

Kredyt gotówkowy w polskim, czy zagranicznym banku?

Kredyt gotówkowy w polskim, czy zagranicznym banku?


Autorem artykułu jest kubapigora




Tak naprawdę wybór nie pozostaje tak wielki, jak by nam się wydawało. Typowo polskich banków już naprawdę nie ma. Praktycznie każda instytucja kredytowa w Polsce ma zagranicznych udziałowców. Czy to jednak ma jakiekolwiek znaczenie dla pożyczkobiorców?

Kiedyś mówiono, że wszystko, co na zachodzie, musi być drogie. Po najtańszy kredyt gotówkowy też udawaliśmy się do PKO albo do kolegi. Dziś nie jest tak naprawde istotne, czy kredytu udziela nam bank Polski czy zagraniczny.


Dziś jedynie wspomniany wcześniej bank PKO można nazwac bankiem polskim. W PKO większościowy pakiet akcji ma skarb państwa (około 51,5%). Pozostałe prawie 40% leży w rękach innych akcjonariuszy.


Banki komercyjne na polskim rynku kredytów w większości są w znacznej części własnością większych zagranicznych instytucji finansowych. Czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla biorących kredyty gotówkowe?


Przecież jest w nas trochę lokalnego patriotyzmu i chcielibyśmy, by nasze pieniądze pozostawały w naszym kraju i tutaj właśnie były inwestowane. Jednak bardzo różnie to bywa.


Dla biorącego kredyt jest istotne oczywiście oprocentowanie kredytu i tutaj kwestie własności banku mają raczej niewielki wpływ na decyzję kredytobiorcy. Chcemy po prostu kredytu najtańszego, a nie polskiego.


Może właśnie z tego powodu kredyty w bankach zagranicznych, jak Citi Handlowy, czy Deutsche Bank cieszą się ostatnio tak wielką popularnością. Polskiego honoru na rynku kredytów gotówkowych broni jedynie tzw. max pożyczka mini rata, czyli produkt banku PKO. Jest to do tej pory ulubiony produkt kredytowy polaków wogóle. Tutaj nasz polski bank prześciga wszystkich zagranicznych konkurentów. Stało się tak za sprawą zarówno kampanii reklamowej, jaki i bardzo dogodnych warunków udzielania kredytu. Polak potrafi, chciałoby się rzec.


---

Źródło- portal finansowy



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

--
kredyt gotówkowy

Banki bez BIK które nie istnieją

Banki bez BIK które nie istnieją


Autorem artykułu jest Robert Grabowski




"Banki bez BIK" to częste reklamy pożyczek bez sprawdzania w Biurze Informacji Kredytowej. Tyle że owe banki bez BIK to nie żadne banki lecz pozabankowe firmy pożyczkowe. Czy tak pozostanie?

Banki bez BIK nie istnieją przynajmniej o ile nam wiadomo. Dlatego że każdy bank przed udzieleniem kredytu albo pożyczki ma obowiązek sprawdzić klienta przede wszystkim właśnie w BIK czyli w Biurze Informacji Kredytowej. Tak samo raczej nie otrzymamy w banku tak zwanego kredytu bez BIK. W rzeczywistości hasło to dotyczy pozabankowych pożyczek udzielanych bez sprawdzania zdolności kredytowej, często są to pożyczki pod zastaw, drogie pożyczki. Natomiast owe banki bez BIK to właśnie pozabankowe firmy udzielające takich pożyczek. Polityka takich firm jest inna niż banków które mają obowiązek dołożyć należytej staranności w celu wykluczenia tych potencjalnych kredytobiorców, co do których istnieją obawy, że nie zwrócą kredytu dobrowolnie i w terminie określonym w umowie kredytowej.


Natomiast firmy pozabankowe czyli "banki bez BIK" przeciwnie, wychodzą ze swymi ofertami naprzeciw właśnie takich klientów którzy nie maja szans na kredyt w banku. Chodzi więc o osoby (lub firmy) które np. posiadają już zbyt wiele zobowiązań i/lub o zbyt dużej łącznej wartości aby bank przyznał im kolejny kredyt a stosowne informacje o tychże zobowiązaniach widnieją właśnie w BIK. Jeśli są to przeterminowane długi to oczywiście tym gorzej. Chodzi też o osoby które w przeszłości dały się poznać jako nieterminowi płatnicy. Jak również osoby które nie posiadają źródła stałych dochodów albo gdy wysokość tych dochodów jest zbyt niska. Banki (a przynajmniej niektóre z nich) sprawdzają też, czy klient figuruje też np. w Krajowym Rejestrze Długów. Natomiast firmy pozabankowe podejmują ryzyko udzielania pożyczek takim osobom i liczą się z tym, że odzyskanie pieniędzy odbędzie się na drodze nawet długotrwałej egzekucji komorniczej a nie dobrowolnej spłaty ze strony pożyczkobiorcy. Zresztą, niektóre z tych pożyczek reklamowane są jako pożyczki oddłużeniowe. Jednak zwykle żądają jakiegoś rzeczowego zabezpieczenia - zastawu albo zabezpieczenia w formie hipoteki na nieruchomości pożyczkobiorcy. Stosują też coś w rodzaju odpowiedzialności zbiorowej. Polega to na tym, że owe kredyty pozabankowe mają bardzo wysokie oprocentowanie rzeczywiste, są one o wiele droższe od kredytów bankowych. Takie rzeczywiste oprocentowanie często przewyższa odsetki maksymalne w rozumieniu Kodeksu postępowania cywilnego. Formalnie jednak nie są to pożyczki lichwiarskie gdyż oprocentowanie nominalne (będące jednym ze składników oprocentowania rzeczywistego) nie przekracza odsetek maksymalnych. W ten sposób firmy te mogą sobie powetować straty z tytułu nieodzyskanych pożyczek albo odzyskanych (częściowo) dopiero choćby po latach, na przykład po kilkakrotnie wszczynanej egzekucji do nieruchomości pożyczkobiorcy, kiedy to np. dopiero za trzecim lub czwartym razem nieruchomość zostaje zlicytowana znalazłszy nabywcę.


A czy same banki w najbliższej przyszłości zmienią swą politykę i będą też funkcjonować prawdziwe banki nez BIK? Nie wydaje się aby mogło to szybko nastąpić, chociaż takie produkty jak pozabankowe pożyczki bez krd, mogą w najbliższym czasie dla mnóstwa osób i firm stać się jedyną dostępną formą pożyczki. Wystarczy zapoznać się z już obowiązującą nową ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych aby dowiedzieć się, dlaczego tak się stanie. Uwolniona nowa, potężna fala informacji o dłużnikach już napływa do KRD i do innych BIG-ów. Czy każdy z nich (po)zostanie automatycznie wykluczony przez banki jako kredytobiorca? Ile w Polsce jest firm i osób które NIE mają żadnych długów? Czy wystarczy ich dla banków? To pytania na najbliższą przyszłość.


---

banki bez BIK



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Finansowe kłopoty już chyba za nami.

Finansowe kłopoty już chyba za nami.


Autorem artykułu jest kubapigora




Kłopoty z kredytami gotówkowymi w naszym kraju rozpoczęły się w 2007 roku, gdy amerykańskie banki zaczęły być bardziej konserwatywne przy udzielaniu pożyczek. Na szczęście kłopoty naszych rodzimych spółek są już za nami i ilość udzielanych pożyczek konsumpcyjnych rośnie.

Gdy w roku 2007 amerykańskie banki popadły w kłopoty związane z kredytami gotówkowymi, Polskie banki natychmiast odpowiedziały ograniczeniem udzielanych pożyczek konsumpcyjnych. Przez kilka minionych lat obserwowaliśmy powolny wzrost liczby udzielanych kredytów i lekką liberalizację przepisów kredytowych. Dziś na szczęście dla osób mniej zamożnych, banki oferują tanie kredyty gotówkowe. Część z nich zaczęła nawet oferować poszukiwane przez wielu na nas kredyt bez bik, czyli bez kompleksowego sprawdzania kredytobiorcy w Biurze Informacji Kredytowej.


kredyty gotówkowe stają się coraz tańsze


W roku 2009, ogromna liczba naszych rodaków w Wielkiej Brytanii starała się nawet o pożyczki gotówkowe w Polsce, gdyż tutejsze stopy procentowe i marże banków są o wiele niższe niż te w Anglii. Stało się tak głównie za sprawą wielu czynników wywołanych przez samych kredytobiorców. Wielu z nich niestety nie spłaca swoich kredytów gotówkowych. Ba, wielu z nich nie stara się nawet poszukiwać najtańszego kredytu, poszukiwać porównań kredytów gotówkowych i po prostu łapie się za pierwszą lepszą pożyczkę, jaka zostaje mu udzielona. To w pierwszych latach kryzysu spowodowało ogromne zamieszanie na rynku międzybankowym. Wtedy to banki zdecydowały, że udzielane kredyty gotówkowe będą udzielane tylko osobom z dobrą historią kredytową.


Takie podejście banków do sprawy wywołały znaczny progres w ilości udzielanych pożyczek, gdyż zainteresowani zaczęli się starać o dobre rekordy w Biurach Informacji Kredytowej oraz starali się spłacać swoje pożyczki gotówkowe w terminie. Dziś na całe szczęście kraj wychodzi z kredytowej zapaści, co przyczynia się do dużej liczby nowo udzielanych pożyczek.



---

odwiedź: www.najtanszy-kredyt-gotowkowy.pl



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

3 grudnia 2010

Przerwa w kredycie hipotecznym

Przerwa w kredycie hipotecznym


Autorem artykułu jest Rafał Miśkowiec




Jedną z korzyści, jaką można mieć do wyboru finansując nieruchomość kredytem, jest możliwość skorzystania z przerwy w jego spłacie.

Czy aby na pewno wiemy jak to działa?


Niespodziewane sytuacje, z którymi nikt na świecie nie chce mieć do czynienia potrafią ostudzić nawet najbardziej zaawansowane plany na życie. Składanie w jedną całość spraw min. finansowych może zabrać dużo cennego czasu.



Oczywiście można także świadomie zaplanować wyjazd na urlop i odpoczynek od pracy i zobowiązań finansowych. To opcja, z której niejedna osoba chciałaby skorzystać.



Wakacje, prolongata, odroczenie


W przypadku pożyczki lub kredytu hipotecznego mechanizm działa tak:



zawieszona jest cała rata (część odsetkowa i część kapitałowa)


zawieszona jest tylko część kapitałowa



Jeżeli przyjrzeć się relacji kapitału do odsetek przy kredycie o równych ratach np. w złotówkach, to kapitał stanowi niecałe 20% całej raty. W przypadku kredytów walutowych jest to niecałe 40%.



Czyli, bardziej odczuwalne może być zawieszenie kredytu gdzie jest opcja prolongaty całej raty, lub tam, gdzie cześć kapitałowa jest większa.



Na jak długo?


Propozycje banków są tu bardzo różne i zmieniają się nader często. Od 1 miesiąca do 6 miesięcy. Jak deklarują w rozmowach pracownicy banków, same instytucje są otwarte na rozmowy z klientami i określanie długości przerwy w spłacie.



Kiedy oddamy to, co zawiesiliśmy?


Warto pamiętać o tym, że zawieszenia płatności jest przesunięciem w czasie, a wymaganą ratę i tak należy zapłacić. Bank może zaproponować dwa rozwiązania.



Można wydłużyć spłatę kredytu lub pożyczki o okres, na jaki zawiesiliśmy spłatę. Oznacza to, że umowa podpisana pierwotnie zostanie wydłużona o taki okres, na jaki zawiesiliśmy spłatę.



Drugim rozwiązaniem jest dopisanie niezapłaconych rat do salda kredytu. W tym przypadku, nie będzie zmiany w okresie kredytowania. Należy się liczyć jednak z podwyżką miesięcznej raty.



Najlepiej, z punktu widzenia klienta, jest finansowanie wydatków gotówka. Jest to najtańszy i najbezpieczniejszy sposób regulowania płatności. Jeżeli jednak już decydujemy się na zaciągnięcie kredytu lub pożyczki, warto sprawdzić opcje, jakie są dostępne w umowie i umiejętnie z nich skorzystać.


www.PulsPieniadza.pl



---

Zamieszczone rozwiązania zostały wielokrotnie sprawdzone, zastosowane i są gotowe do użycia w obecnej sytuacji na rynku, jeżeli masz jakieś trudności skontaktuj się ze mną.
Pozdrawiam Serdecznie

Edycja po akceptacji.
www.PulsPieniadza.pl



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

--
kredyt hipoteczny